TRN T200 [PL]

recenzja słuchawek bezprzewodowych

Pudełko przódPudełko tył


Po teście udanych, moim zdaniem, Yinyoo Q70 czas na coś konkurencyjnego ze stacji TRN. To kolejna popularna marka chińskich słuchawek dostępnych w umiarkowanym budżecie. Moje doświadczenie z tą marką to jedne z najbardziej podstawowych modeli tego producenta – TRN V20, które w okresie ich początkowej produkcji były bardzo dobrą propozycją w swoim przedziale cenowym. Z marką więc nie mam wiele do czynienia, miała wzloty i upadki, które zniechęcały mnie do spróbowania czegoś droższego. Nie pokusiłem się też nigdy na kable TRN, które są dosyć popularne na Aliexpress. Czas to zmienić! Na pierwszy ogień bezprzewodowe T200, a na deser czekają V90, w których już po pierwszych odsłuchach słyszę potencjał. Standardowo słuchawki zakupione w AK Audio Store, który rekomenduję ze względu na własne doświadczenie z tym sklepem i sprzedawcą.


Akcesoria

Akcesoria

Opakowanie standardowe, małe, tekturowe jak w przypadku większości słuchawek z Chin. W zestawie kabel micro usb, zestaw tipsów (S, M, L), instrukcja obsługi, karta gwarancyjna, certyfikat, pudełko do ładowania słuchawek oraz słuchawki T200.


Jakość wykonania

PudełkoSłuchawki

Jeśli chodzi o jakość wykonania zarówno słuchawek oraz etui to w obu przypadkach jest to ten sam, śliski, brokatowy i palcujący się plastik. Powiedziałbym raczej, że jest średnio jeśli chodzi o odczucia na temat jakości. Możliwe, że to zawód po świetnie wykonanych Q70 i w bezpośrednim porównaniu T200 trochę zawodzą. Niby jest ok, ale miałem większe oczekiwania. Pudełko nie ma już tak miło wyczuwalnego kliku na magnesach, przy tym samo etui jest dosyć lekkie (36.9g). Wiem, że TRN potrafi się bardziej postarać jeśli chodzi o jakość, a tutaj niestety nic nie zachwyca w tym aspekcie.


Komfort użytkowania

Słuchawki przódSłuchawki tulejki

Na komfort w tych słuchawkach nie można narzekać. T200 mają ergonomiczny kształt, przylegają odpowiednio, pewnie siedzą w uchu i nie wypadają, a ważą tylko 5.3g. Tulejki są dosyć standardowe jak na słuchawki dokanałowe, ale dłuższe niż większość słuchawek bezprzewodowych TWS, z tego co zauważyłem. Mieszczą więc większość standardowych tipsów, jak choćby moje ulubione KZ Starline. Osobiście fabryczne tipsy nawet w rozmiarze L były dla mnie za małe. Niestety, jeśli chodzi o mnie to ciężko było mi dobrać tutaj odpowiednie, dające poprawny seal. Udało się, o dziwo, dopiero na tipsach BQEYZ. Generalnie słuchawki są wygodne, jednak zapewne zależy to od budowy i rozmiaru ucha u poszczególnych osób tak jak w przypadku większości mocniej profilowanych słuchawek.


Obsługa

Słuchawki obsłużymy za pomocą Bluetooth 5.0, wraz z kodekami AAC i AptX. Również mamy do dyspozycji kilka wariantów dotykowych gestów na każdej ze słuchawek. By z nich korzystać raczej wymagana jest podstawowa znajomość instrukcji obsługi. Podobnie jak w Q70 wszystko jest zautomatyzowane, a cała procedura polega na wyciągnięciu kolejno słuchawek z etui, po czym przechodzą one w tryb gotowości lub łączą się z najbliższym dostępnym sparowanym urządzeniem. Standardowo transmisja ma zasięg 10 metrów, sam nie napotkałem problemów z łącznością. Bateria w każdej słuchawce to 50mAh, a etui pomieści aż 600mAh. Czas odtwarzania muzyki na pojedynczym ładowaniu to około 6-7h. Słuchawki naładujemy z etui w ciągu 1,5h. Warto dodać, że producent chwali się normą IPX5, czyli „całkowita ochrona przed strumieniem wody płynącej z różnych kierunków z wydajnością do 12,5 litra na minutę”. Na wakacje nad morzem jak znalazł 😉 . Oczywiście znajdziemy tutaj również technologię Noise Cancellation obsługiwaną przez chip Qualcomm CVC 8.0, która przyda się w miejskim zgiełku, by odciąć się od rzeczywistości. Bezprzewodowy standard objął również wbudowany mikrofon do rozmów przez słuchawki.


Dźwięk

Niskie tony / Bas: Najczęściej potrafią ładnie wybrzmiewać, bas jest solidny i to czuć. Lecz na niektórych utworach, tam gdzie powinno solidnie zagrzmieć z samego dołu, robi się płytko i bas nie ma w ogóle konturów. Możliwe, że to kwestia wygrzewania i w późniejszym czasie niskie partie określą się lepiej. Póki co po około 25 przegranych godzinach jest tutaj pewna nierównomierność, czego nie czuć na innych słuchawkach. Najczęściej jednak niskie tony są naprawdę w porządku i z reguły nie można im nic zarzucić. Ilościowo basu jest umiarkowanie, jak na rozrywkowe granie, które prezentują.

Średnie tony / Wokale: Z początku słuchawki miały ją dosyć schowaną za innymi partiami, po wygrzewaniu pojawiła się w odpowiednim miejscu, choć lekko za mgiełką. Wokale są czyste i przejrzyste.

Wysokie tony: Typowa „chińska szkoła grania”, sybilanty potrafią zakłuć w niektórych miejscach, wysokich ilościowo jest z początku dużo, ale później się trochę chowają. Dalej jednak mają tendencję do kłucia w wyższych rejestrach. Nie jest to jednak uciążliwe i bezwarunkowo stałe, a tylko sporadyczne. Wybrzmiewanie mogłoby być lepsze, lecz jest dosyć czysto.

Izolacja: Na dobrym poziomie, tłumią dźwięki otoczenia praktycznie kompletnie. Na zewnątrz osoby również nie słyszą co nam „w duszy gra”.

Separacja instrumentów: Potrafi być naprawdę dobrze, jednak dużą rolę odgrywa tutaj jakość nagrań, bo wtedy słuchawki nie radzą sobie i wszystko potrafi zlać się w nieprzyjemną papkę. Obowiązkowo muzyka w dobrej, najlepiej bezstratnej, jakości.

Scena dźwiękowa: Trochę za bardzo napowietrzona wszerz, tak jakby na siłę. Nie ma zbyt wiele głębi, instrumenty i wokal jakoś się w niej odnajdują, ale nie jest wybitnie. 

Charakterystyka ogólna: Słuchawki grają wyraźnym „V”, potrzebują wygrzewania kilkadziesiąt godzin zanim zaczną grać odpowiednio. Rozrywkowo, dla ludzi, którzy lubią taką prezentację i nie boją się sybilantów, albo nie są zbyt na nie „uczuleni”.


Podsumowanie

Słuchawki w generalnym rozrachunku w swojej cenie są dobrą propozycją, jednak nie wybitną. Pierwszym warunkiem jest cierpliwość, trzeba je wygrzać i nie zrazić się do nich przy pierwszych kilkunastu godzinach. Po drugie musisz lubić rozrywkowe granie na planie „V”, delikatnie w stronę jasnego. Wytrzymują dosyć długo na jednym ładowaniu jak na słuchawki bezprzewodowe. Wygoda jaką otrzymuje się w parze z użytkowaniem T200 jest wybitna. To jest jedna z najważniejszych kwestii, które przemawiają za tymi TRN. Gdyby dodać trochę więcej „mięska” z dołu i obciąć najwyższe rejestry byłoby świetnie.


Słuchawki TRN T200 możecie zakupić w zaprzyjaźnionym sklepie AK Audio Store z moim kuponem rabatowym „RYAN”.

Link do aukcji ze słuchawkami: TRN T200

Dostępne kolory: czarny

Cena regularna: ???              Cena z kuponem: ???


1. Wchodzimy na aukcję, wybieramy co chcemy kupić i klikamy „Buy”.

2. Wybieramy metodę płatności np. Przelewy24/PayU, klikamy „+Leave message” zaraz pod produktem i wpisujemy notką do sprzedawcy nasz kod rabatowy (RYAN), po czym zamawiamy klikając „Place order”. W tym miejscu zanim klikniemy „Place order” można jeszcze ewentualnie użyć kuponów po prawej stronie – Select Coupon oraz Aliexpress Coupon.

3. Teraz po prostu zamykamy okno płatności (kartę z payu/przelewy24). Sprawi to, że nie opłacimy zamówienia od razu.

4. W tym momencie mamy zamówienie w „My orders” na Aliexpress, które nie zostało opłacone.

5. Czekamy na zmianę ceny przez sprzedawcę (robi to manualnie, zazwyczaj jest to wykonane na drugi dzień z samego rana – inna strefa czasowa) i wtedy dopiero opłacamy zamówienie klikając na „Pay now” przy produkcie w „My orders”.