20201009-IMG_0856

TRN BT20S Pro vs TRN BT20S [PL]

recenzja porównawcza adapterów Bluetooth


WSTĘP

Rynek adapterów Bluetooth zastępujących kable dołączone do słuchawek dokanałowych rośnie w siłę. Coraz więcej firm próbuje swoich starań w tym segmencie, gdyż urządzenie takie umożliwia nam odsłuch naszego ulubionego sprzętu w formacie bezprzewodowym. W gąszczu wszelkich TWS’ów, które rosną jak grzyby po deszczu i napływają z rynku azjatyckiego takie rozwiązanie ma swoje zalety – możliwość dowolnej konfiguracji ze słuchawkami oraz cena, która w przypadku TRN jest wyjątkowo atrakcyjna na tle konkurencji. Marki przedstawiać nie trzeba – znana jest zarówno czytelnikom moich recenzji oraz na rynku muzycznym, gdzie dosyć często producent ten wypuszcza nowe modele swoich słuchawek dokanałowych.

TRN BT20S to następca modelu BT20, który wkraczając na rynek wywołał niemałe zamieszanie zarówno specyfikacją techniczną, możliwościami, ale też przy tym przede wszystkim niską ceną. Produkt ten to tak naprawdę pierwowzór dla FiiO UTWS1 bez funkcji kontroli głośności na słuchawce, a uniwersalność połączenia ze słuchawkami, jaką wprowadziły te adaptery Bluetooth jest niezwykła, gdyż napędzić potrafią wszystko – od mało wymagających słuchawek dokanałowych, aż po multiprzetwornikowe hybrydy. UTWS1 z dodaną kontrolą głośności jednak zabija swoją ceną wszelkie rozterki nad zakupem – szczególnie mniej zamożnych miłośników muzyki.

TRN w pewnym momencie zupełnie zaskoczyło wszystkich wypuszczając model BT20S z oznaczeniem Pro i dodało wiele smaczków, których w poprzednim modelu brakowało. Zapraszam zatem na recenzję porównawczą obu modeli adapterów tej firmy.


PORÓWNANIE ZESTAWÓW

20201009-IMG_0856

Pudełka na pierwszy rzut oka podobne, lecz w innym formacie ze względu na zupełnie różną zawartość. BT20S to zwykły, standardowy i prostokątny kartonik, który znamy z wielu modeli słuchawek od TRN ze zmienioną grafiką i tekstem wpasowującym się w dany model. W BT20S Pro zastosowano inną prezentację produktu, która od razu zdradza nam dodatkowy bonus – absolutnie genialne etui z funkcją ładowania przez port usb c. Co konkretnie znajdziemy w poszczególych zestawach?

TRN BT20S

20201009-IMG_0861

Zestaw TRN BT20S składa się z:

  • opakowanie
  • adaptery Bluetooth TRN BT20S
  • kabel usb z dwiema końcówkami
  • instrukcja obsługi
  • karta gwarancyjna
  • certyfikat produkcji

Zestaw BT20S jest mocno okrojony, a to co znajduje się w pudełku, to tylko to co będzie nam niezbędne do skorzystania z adapterów. Instrukcja jest przejrzysta i jasna do zrozumienia w gestii obsługi produktu. Produkt dostępny jest w trzech opcjach złącz – 2 pinowe w rozmiarze 0.75 mm i 0.78 mm oraz w formacie mmcx. Końcówki są przymocowane na stałe, więc wybór jest niejako wiążący w przyszłości oraz ograniczający nas do danego formatu złącza słuchawek. Dołączony kabel usb jest niezbyt spotykanym widowiskiem, gdyż jego ujściem są dwie końcówki micro usb – po jednej na adapter, w którym złącza ukryte są pod przesuwaną, gumową zasłonką.

 

TRN BT20S Pro

20201009-IMG_0866

Zestaw TRN BT20S Pro składa się z:

  • opakowanie
  • adaptery Bluetooth TRN BT20S Pro
  • kabel usb c
  • etui do ładowania
  • odpinane końcówki 2 pin lub mmcx
  • instrukcja obsługi
  • karta gwarancyjna
  • certyfikat produkcji

W modelu BT20S Pro producent poszedł na całość. Zupełnym zaskoczeniem jest zmieniony tryb ładowania adapterów, a więc w zestawie dostaniemy zasuwane etui z wystającym portem usb c do obsługi wewnętrznej baterii, a same adaptery na wzór słuchawek TWS otrzymały 2 pinowe pola do ładowania z poziomu etui. Wystarczy je teraz odłożyć na swoje miejsce i to tyle. Dziwny kabel usb z dwiema końcówkami z modelu BT20S odszedł do lamusa. Ponadto, kolejną nowością są.. odpinane końcówki adapterów! Teraz kupujemy adaptery w wybranym formacie złącza (są te same co w poprzedniku), a jeśli będziemy potrzebować dodatkowo innych końcówek np. do słuchawek z mmcx, to po prostu dokupujemy dedykowane kabelki osobno bez potrzeby zakupu jeszcze raz tego samego adaptera (taka konieczność zachodziła w przypadku BT20S). Niestety, cena produktu została podniesiona dwukrotnie względem poprzednika, ale i tak nadal jest to według mnie niewygórowana kwota za model Pro.


PORÓWNANIE JAKOŚCI

20201009-IMG_0867

Jakościowo oba modele prezentują bardzo podobny i wyrównany poziom. BT20S wykończone są na czarny połysk w mocnym brokacie widocznym z bliska. Są gładkie oraz odpowiednio wyprofilowane, by wygoda nie zeszła na dalszy plan. Pierwsza styczność z tymi adapterami jest bardzo udana i satysfakcjonująca. W końcu to zupełna nowość i powiew świeżości na rynku, a już otrzymujemy produkt całkowicie pełnowartościowy.

20201009-IMG_0881

W BT20S końcówki wtyczek są dość twarde, a same zagięcia dość mocne. Kable są solidne i odpowiedniej grubości by mogły przetrwać najcięższe boje w codziennym użytkowaniu. Przycisk jest gładki i płaski, ma odpowiedni skok i jest zawsze celny po założeniu adapterów na uszy.

20201009-IMG_0885

Jedynym elementem, który odstaje od reszty są zatyczki portów micro usb – są dość twarde i mają wystające końce. Nie przeszkadza to jednak zupełnie w niczym, poza estetyką. BT20S Pro za to wykończone są troszkę inaczej – zamiast połyskującego brokatowego czarnego lakieru mamy tutaj czarny, matowy plastik.

20201009-IMG_0882

Adaptery nie są już takie gładkie na całej powierzchni, wszakże tym razem zastosowano mocniejsze krawędzie z różnorodnymi akcentami – jak mniemam w celu poprawienia bardziej wizualnego, niż praktycznego aspektu. Poza tym, precyzja z jaką zostały wykonane poszczególne elementy jest dużo lepsza. Przycisk ozdabia teraz srebrny szlif, a wraz z logiem zastosowano delikatnie wtłoczony uskok dookoła całości.

20201009-IMG_0870

20201009-IMG_0871

Kanty zewnętrzne obudowy zostały również przeszlifowane pod kątem, a same odpinane końcówki zostały pokryte przyjemną w dotyku gumą oraz delikatnie pogrubione. Dodany został element giętki zabezpieczający końcówki przed nadmiernym, czy zbyt szybkim zużyciem kabla. Detale na wtyczkach odzwierciedlają precyzję i dokładność, są wykonane z dbałością o najmniejszy szczegół, co zresztą opisują powyższe zdjęcia. Dla mnie perfekcja.

20201009-IMG_0863

Zapomnieć nie można o integralnej części adapterów BT20S Pro jaką jest dołączone etui ochronno-ładujące. Jest świetne! Skórzane wykończenie w eleganckiej, owalnej formie dodające miękkości całej, dosyć twardej i bardzo solidnej konstrukcji. Zamykanie i otwieranie jest zrealizowane za pomocą solidnego zamka, wszytego po zewnętrznej stronie. Na wierzchu wyszczególniono logo firmy, którego wypukłość przebija się przez symetrię i dodaje profesjonalnego wyglądu całości. Jest naprawdę bardzo solidnie, a dodatek ten cieszy oko.

20201009-IMG_0864

Po otwarciu pudełka naszym oczom ukazuje się wykonana z twardego, matowego plastiku forma kształtem odpowiadająca adapterom, które tym razem przybrały za wzór słuchawki TWS dostępne już masowo na rynku. Sam plastik, który szczelnie wypełnia pudełko mógłby być przyjemniejszy w dotyku, ale nie jest źle. Nie jest on też wyjmowalny, a cała elektronika wraz z baterią 700 mAh została skrzętnie ulokowana w tym miejscu, niedostępnym dla użytkownika tak jak w przypadku normalnych banków dla słuchawek bezprzewodowych. Wiele osób będzie się zastanawiało czy adaptery da się schować do pudełka razem z własnymi słuchawkami, które przecież do nich podpinamy. W przypadku złącz 2 pin (0.75 mm oraz 0.78 mm) może to być mocno utrudnione, ze względu na brak możliwości obrotu słuchawki względem adaptera – miejsca tam nie ma zbyt wiele, więc jedynie bardzo małe słuchawki o niewyszukanym kształcie powinny się zmieścić. W przypadku złącza mmcx jest lepiej – obrót słuchawki pozwala nam wykorzystać lepiej przestrzeń między górą, a dołem etui i zmieścić trochę większe słuchawki. Jednak reguły nie ma i najlepiej byłoby przetestować najpierw taką opcję przed zakupem, jeśli mamy taką możliwość i zależy nam na tym aspekcie. Zawsze jednak można słuchawki umieścić w trochę innym miejscu.. Elementem bardzo pożądanym w użytkowaniu codziennym jest prosta rzecz – siateczka, która pozwala nam właśnie schować nasze ulubione odpinane słuchawki, czy też dodatkowe końcówki z różnymi rodzajami wtyków, które można zakupić osobno, dodatkowo do zestawu z wybraną fabrycznie opcją. Dostajemy wtedy malutkie, cieszące oko pudełeczko, które zawiera dwa kabelki. TRN dopracowało nawet tak mały szczegół – tekturka ma na sobie nadrukowane logo i niezbędna oznaczenia. Bardzo podoba mi się taka prezentacja produktu i dbałość o detale, a co za tym idzie – o klienta.

20201009-IMG_0877

Nie ma co mówić, TRN zrobiło wyraźny krok w przód w kontekście jakości oraz dołączonych akcesoriów, które są naprawdę bardzo dobrze wykonane i przemyślane konstrukcyjnie. Zarówno prezentacja samego produktu, dołączone fabrycznie akcesoria, jak i też opcjonalnie dostępne – są wykonane bezbłędnie, ulepszone względem naprawdę bardzo udanego modelu BT20S. Można zatem pisać o sukcesie w tym temacie.


PORÓWNANIE KOMFORTU

20201009-IMG_0878

Komfort w obu adapterach jest podobny, gdyż zbliżone do siebie są zarówno ich kształty oraz wymiary, jak i waga czy przetłoczenia. Zmianą bezpośrednio wpływającą na delikatne różnice jest kabel. Tu różnica jest spora, bo w BT20S ma on wyczuwalnie mniejszą giętkość i jest mocniej zaciśnięty na uchu. Osobiście, podoba mi się w nich właśnie to, że jednak adapter dzięki temu nie spada, nie odstaje, a bardzo pewnie przylega do głowy. BT20S Pro kabelki ma przyjemniejsze w dotyku, grubsze, lepiej i dokładniej wykonane, ale są bardziej giętkie. Chwyt nie jest już tak mocny, acz nadal dosyć pewnie układają się na uchu. Zmiana ta, moim zdaniem, mogła wynikać z tego, że niektóre osoby mogły odczuwać lekki dyskomfort przy dłuższym użytkowaniu BT20S, z racji mocnego ucisku. BT20S Pro są w tej kwestii delikatniejsze, a materiał przyjemniejszy – bardziej gumowy, niż plastikowy jak w poprzedniku.

20201009-IMG_0868

Wspomniałem o komforcie w kontekście wygody, ale co z funkcjonalnością, czyli komfortem w użytkowaniu sprzętu w praktyce? Oba adaptery podepniemy do słuchawek ze złączem mmcx lub 2 pin, zarówno piny o grubości 0.75 mm, jak i 0.78 mm. Problem rodzi się gdy mamy kilka par słuchawek z różnego rodzaju wtykami. W przypadku BT20S musimy zdecydować się na jedną opcję lub kupić dwa takie same adaptery.. Kwota się podwaja, a na horyzoncie pokazują się BT20S Pro za równowartość właśnie dwóch takich zestawów BT20S z różnymi końcówkami. Wersja Pro ma tą ogromną zaletę i wygodę – mamy jeden zestaw adapterów, ale np. dwa lub trzy rodzaje końcówek do każdego rodzaju słuchawek. Oczywiście w zestawie otrzymamy jeden wybrany, ale nic nie stoi na przeszkodzie dokupić wszystkie i wykorzystać ten potencjał. Wygodne, praktyczne, uniwersalne i co by nie mówić – bardzo sprytne!

20201009-IMG_0884

Kolejnym aspektem dotyczącym komfortu jest mobilność. Model BT20S ma w zestawie w zasadzie tylko kabel usb z dwiema końcówkami do każdego adaptera z osobno. Jeśli chcemy zabrać ze sobą adaptery wraz ze słuchawkami oraz kablem do ładowania, to musimy doposażyć się w etui, którego w pudełku niestety nie znajdziemy. Ciężko jednak wymagać tego za taką cenę, a sprzęt swoją specyfikacją techniczną po prostu zabija konkurencję. Dokładając drugie tyle znów model Pro daje nam w tym aspekcie większe możliwości – w zestawie dostaniemy etui, które jednocześnie pełni funkcję banku do ładowania – przez około 70h kabel usb C w zasadzie będzie nam zbędny. Etui to przede wszystkim mobilność i ochrona, a jego funkcjonalność pozwala nam schować jeszcze prócz adapterów słuchawki oraz dodatkowe wymienne kabelki. Jednocześnie użytkując w ten sposób BT20S Pro będziemy mieć je zawsze naładowane, dopóki tylko wystarczy nam baterii w etui. O baterię w BT20S będziemy musieli zadbać sami trochę dokładniej, żeby nie zaskoczyła nas niskim poziomem.


PORÓWNANIE OBSŁUGI

Podchodząc do recenzowanych sprzętów trochę bardziej technicznie dostrzec można przede wszystkim obsługę aptX, która jest tak mocno ceniona w obecnych czasach. Chip na jakim oparte są oba adaptery to popularny, acz niekoniecznie często używany w tanich produktach Qualcomm QCC3020. Można go spotkać w lepszych słuchawkach TWS, oferuje nam w praktyce bardzo dobrą jakość dźwięku przesyłanego przez Bluetooth 5.0 w formacie aptX, stabilność połączenia, zasięg do 10 metrów, redukcję szumu DSP oraz obsługę połączeń z wykorzystaniem wbudowanego mikrofonu.

W praktyce zasięg jest bardzo dobry na obu urządzeniach, stabilność określiłbym również na medal w warunkach domowych, gdzie nigdy nie zdarzały się problemy wynikające z łączności. Jeśli jednak chodzi o miasto to okazuje się, że adaptery potrafiły przerwać odtwarzaną muzykę na milisekundy gdy obok przejeżdżało dużo aut. Wbudowane mikrofony pozwalają na rozmowę przez telefon podczas gdy jesteśmy podłączeni do np. smartfona, ale nie jest to dźwięk najwyższych lotów, choć wystarczający żebyśmy zostali zrozumiani przez rozmówcę. Korzystanie z tylko jednego adaptera również jest możliwe, jeśli ktoś ma taką potrzebę. Adaptery działają niezależnie i każde z nich może być „hostem” oraz grać samodzielnie, a nie jak to miało dawniej miejsce w przypadku urządzeń Bluetooth, kiedy tylko jedna słuchawka odbierała dźwięk z urządzenia, a następnie przekazywała do drugiej. Wspomnieć trzeba o fakcie, że na zarówno BT20S, jak i BT20S Pro byłem w stanie bez problemu oglądać filmy bez opóźnień, które często doskwierają tego typu urządzeniom. Połączenie jest stabilne, szybkie, bez przerw w łączności.

Sama obsługa adapterów jest realizowana w obu przypadkach za pomocą jednego przycisku, który realizuje proste polecenia odpowiednio do ilości, czy szybkości kliknięć. Instrukcja bardzo prosto i przejrzyście wyjaśnia nam całą obsługę. Również moim zdaniem fizyczny przycisk, który ma wyraźny skok oraz odpowiednie wyważenie siłowe jest dużo lepszym rozwiązaniem niż dotykowa obsługa gestów. Wiele razy, w przypadku słuchawek bezprzewodowych z takim trybem użytkowania, potrafiłem przypadkiem zmienić utwór czy zatrzymać muzykę. Zdarzało się też zbyt mało lub zbyt bardzo responsywne działanie dotykowego panelu, co mocno utrudnia korzystanie ze sprzętu. Dlatego też zawsze byłem fanem fizycznych przycisków, które są bardziej precyzyjne, wygodne i trwałe. Tutaj moje marzenia zostały spełnione. Niestety w obu przypadkach nie ma możliwości kontrolowania głośności z poziomu przycisku. Trzeba to robić z poziomu urządzenia nadającego dźwięk po Bluetooth.

Moc, moc, moc… jak to wszystko się ma do napędzenia słuchawek? BQEYZ Spring 1/2 bezprzewodowo? Poczciwe RHA T20i w formacie aptX? Nie ma najmniejszego problemu! Jeśli chodzi o BT20S to jest to naprawdę szatan w kontekście prądotwórczym. Ma siłę do napędzenia bardzo wymagających słuchawek dokanałowych ze sporą opornością, czy wieloprzetwornikowych hybryd, które potrzebują odpowiedniego źródła. Z powodzeniem podpinałem je do flagowych hybryd BQEYZ Spring 1 oraz 2, a to nie jest granica ich możliwości. Trochę inaczej ma się sprawa z BT20S Pro bo mocy dla mnie mają wyraźnie mniej, acz wystarczająco do zasilenia większości słuchawek. Częściej jednak zbliżymy się z nimi do granicy maksymalnej głośności niż w przypadku BT20S, który do dziś dzielnie służy mi w codziennym użytkowaniu kiedy Pro nie dają rady.

 


SPECYFIKACJA TECHNICZNA – PORÓWNANIE

20201009-IMG_0857

20201009-IMG_0858

20201009-IMG_0859

TRN BT20S:

  • Materiał wykonania: błyszczący plastik
  • Chip audio: Qualcomm QC3020
  • Pojemność baterii pojedynczego adaptera: 70 mAh
  • Czas odtwarzania na jednym ładowaniu: 8 h
  • Czas ładowania adapterów: 1.5 h (5V 1A)
  • Technologia transmisji: Bluetooth 5.0
  • Obsługiwane kodeki: aptX / AAC / SBC
  • Profile Bluetooth: A2DP / AVRCP / HSP / HFP
  • Zasięg Bluetooth: 10 m
  • Sterowanie dotykowe: NIE
  • Fizyczny przycisk obsługi: TAK
  • Wbudowany mikrofon: TAK
  • Redukcja szumów: TAK, DSP
  • Wodoodporność: NIE
  • Pasmo przenoszenia: 20-22 kHz
  • Rodzaje dostępnych złącz: 2 pin 0.75 mm, 2 pin 0.78 mm, mmcx (złącze na stałe)
  • Interfejs ładowania: micro usb

TRN BT20S Pro:

  • Materiał wykonania: matowy plastik
  • Chip audio: Qualcomm QC3020
  • Pojemność baterii pojedynczej słuchawki: 80 mAh
  • Pojemność baterii etui: 700 mAh
  • Czas odtwarzania na jednym ładowaniu: 9 h
  • Całkowity czas odtwarzania z baterią z etui: 72 h
  • Czas ładowania adapterów: 1.5 h (5V 1A)
  • Czas ładowania etui: 2.5 h – 3 h
  • Ilość ładowań z etui: 7
  • Technologia transmisji: Bluetooth 5.0
  • Obsługiwane kodeki: aptX / AAC / SBC
  • Profile Bluetooth: A2DP / AVRCP / HSP / HFP / SPP
  • Zasięg Bluetooth: 10 m
  • Sterowanie dotykowe: NIE
  • Fizyczny przycisk obsługi: TAK
  • Wbudowany mikrofon: TAK
  • Redukcja szumów: TAK, DSP
  • Wodoodporność: NIE
  • Pasmo przenoszenia: B/D
  • Rodzaje dostępnych złącz: 2 pin 0.75 mm, 2 pin 0.78 mm, mmcx (złącze odpinane)
  • Interfejs etui: usb C

 


WPŁYW NA DŹWIĘK

20201009-IMG_0872

Po podłączeniu adapterów do słuchawek oczekujemy bardzo dobrej jakości dźwięku, najlepiej takiej jak na kablu, którego używamy z danym modelem. BT20S i BT20S Pro nie zawiodą. Dźwięk płynący ze słuchawek daje satysfakcje, jest naprawdę świetnie. BT20S potrafi mocno napędzić słuchawki, nigdy nie wprowadza zniekształceń, nawet na pełnej mocy. Sygnaturowo delikatnie przyciemnia i energetyzuje słuchawki, dodając im nuty rozrywkowości. Nie jest zatem identycznie jak po kablu, ale jest bardzo dobrze, wręcz wybitnie jak na tego typu sprzęt, szczególnie za takie pieniądze. Detale są zachowane, nie obniża wyraźnie technikaliów samych słuchawek. BT20S Pro są trochę bardziej neutralne, nie koloryzują, nie wpychają się przed szereg, ale też nie powalają mocą. Ogółem oba adaptery nie dodają zbytnio wiele od siebie względem sygnatury podpinanych słuchawek (co uważam za plus) i trzeba się naprawdę wsłuchać, żeby poczuć różnicę w stosunku do połączenia kablowego. Osobiście sądzę, że wiele osób pomyliłoby się w ślepym teście, gdyby takowy był możliwy do zrealizowania, bo jednak ucho wyczuje bez problemu spoczywający na nim adapter zamiast fabrycznego kabelka. Synergia zależy jednocześnie od konkretnych słuchawek, które podepniemy pod adapter. Jedne są bardziej czułe na tego typu zmiany, inne mniej.


PODSUMOWANIE

Bezwzględnie uważam, że tego typu produkty mają swoją świetlaną przyszłość na obecnym, bardzo ruchomym i żwawym rynku audio, czy to azjatyckim, czy również europejskim. Mało kto interesujący się tym światem ma w swojej kolekcji tylko jeden model słuchawek, których używa bez przerwy. Mobilność staje się coraz bardziej popularna, a sprzęt „bez kabli” jest nie tylko wygodny, ale coraz bardziej powszechny. W zasadzie od zawsze byłem zwolennikiem słuchania muzyki „po kablu”, bo zawsze jest to wyznacznikiem jakości dużo wyższej niż bezprzewodowego przesyłu, który zawsze jakieś straty po drodze ma. Producenci jednak tak mocno wpajają nam ten nowy format, że skusiłem się na kilka par słuchawek bezprzewodowych, a teraz na coś jeszcze bardziej intrygującego – adaptery Bluetooth konwertujące moje ulubione słuchawki przewodowe z dowolnymi przetwornikami. Czego chcieć więcej? Ulubione słuchawki bez kabli, w dowolnym miejscu mobilnie, w formacie aptX, dźwiękowo praktycznie dorównujące połączeniu kablowemu. Adaptery od TRN to świetna propozycja i w zasadzie oba modele poleciłbym każdemu kto choć tylko raz pomyślał, że może byłoby miło czasami rzucić kable w kąt i włączyć muzykę po Bluetooth. Do momentu wypuszczenia wersji Pro to właśnie BT20S były moim nieodłącznym kompanem słuchawek i jeśli ktoś ma swoje ulubione, z jednym konkretnym złączem lub po prostu lubuje się w jednym typie np. 2 pin lub mmcx i „akurat tak trafia” ze złączami, że są jednakowe – BT20S to świetna propozycja za grosze. Jeśli masz wymagania trochę większe, często zmieniasz słuchawki z różnymi końcówkami, zależy Ci na akcesoriach i wygodzie, a nie przeraża Cię dwukrotność tej sumy – wersja Pro będzie dla Ciebie odpowiednia. Ja mam obie. Obie zostają.


Adaptery TRN BT20S oraz TRN BT20S Pro możecie zakupić w zaprzyjaźnionym sklepie AK Audio Store z moim kuponem rabatowym „RYAN”.

Link do aukcji z TRN BT20S: LINK 1, LINK 2

Link do aukcji z TRN BT20S Pro: LINK 1 LINK 2, LINK 3,


1. Wchodzimy na aukcję, wybieramy co chcemy kupić i klikamy „Buy”.

2. Wybieramy metodę płatności np. Przelewy24/PayU, klikamy „+Leave message” zaraz pod produktem i wpisujemy notką do sprzedawcy nasz kod rabatowy (RYAN), po czym zamawiamy klikając „Place order”. W tym miejscu zanim klikniemy „Place order” można jeszcze ewentualnie użyć kuponów po prawej stronie – Select Coupon oraz Aliexpress Coupon.

3. Teraz po prostu zamykamy okno płatności (kartę z payu/przelewy24). Sprawi to, że nie opłacimy zamówienia od razu.

4. W tym momencie mamy zamówienie w „My orders” na Aliexpress, które nie zostało opłacone.

5. Czekamy na zmianę ceny przez sprzedawcę (robi to manualnie, zazwyczaj jest to wykonane na drugi dzień z samego rana – inna strefa czasowa) i wtedy dopiero opłacamy zamówienie klikając na „Pay now” przy produkcie w „My orders”.