11

KZ Z1 [PL]

recenzja słuchawek bezprzewodowych

3

4

Dzisiaj do recenzji trafiły bezprzewodowe słuchawki Z1 firmy Knowledge Zenith, które oparte są na nowym przetworniku dynamicznym XUN. Jest to dzieło, które ma sprawić, że za pomocą zupełnie nowej technologii głośnika z podwójnym magnesem wrażenia z odsłuchu wejdą na jeszcze wyższy poziom. Obiecująca budowa samych słuchawek oraz przyjemny design wpadający w oko, a to wszystko w cenie niewiele powyżej 100 zł. Przejdźmy zatem do testów!


Prezentacja zestawu

8

Zestaw składa się z:

  • opakowanie
  • etui do ładowania słuchawek
  • słuchawki KZ Z1
  • kabel micro usb
  • zestaw tipsów silikonowych w 4 rozmiarach
  • instrukcja obsługi / papierologia

6

7

Pierwsze wrażenie z odpakowania słuchawek jest bardzo dobre, pudełko jest solidnie wykonane, tekturka jest gruba, matowa. Pierwsze co rzuca się w oczy to instrukcje, które zostały wydrukowane na dobrej jakości papierze przyciętym na rogach i umieszczone w specjalnie przeznaczonej do tego kieszonce z twardej tektury. Zabieg ten zastosowany został jedynie w celu poprawienia wizualnego wrażenia, więc od razu widać, że producent zadbał o szczegóły. Bardzo estetyczna oprawa. W centrum odnajdziemy plastikowe etui, z wytłoczonym logo KZ, do ładowania słuchawek, które jest matowe i wykonane solidnie oraz przyjemne wizualnie, w kolorze słuchawek.

9

10

Wadą dla mnie jest niestety przestarzały port micro usb, zamiast coraz bardziej popularnego usb c. W moim przypadku muszę nosić ze sobą dodatkowy kabel ze starą wtyczką. Poza tym w etui mamy dosyć mocny magnes, który bez problemu utrzymuje klapkę nieruchomo, tak żebyśmy przypadkowo nie zgubili słuchawek. Ponadto w pudełku odnajdziemy zapakowany osobno kabel micro usb oraz zestaw czterech par tipsów silikonowych, które o dziwo sprawdziły się u mnie, izolują bardzo dobrze. Nie ma więc większej potrzeby wymiany tipsów na inne, te dołączone do zestawu są dobrej jakości. W aspekcie zawartości opakowania i prezentacji samego kompletu nie mam nic do zarzucenia.


Jakość / Komfort / Obsługa

13

Słuchawki wykonane są z błyszczącego, ale solidnego plastiku. Widoczne są łączenia elementów obudowy, co jednak nie jest dla mnie minusem, a jedynie faktem, który zwrócił moją uwagę. Z1 są bardzo mocno wyprofilowane, co miało poprawić komfort noszenia. Wyszło idealnie, bo słuchawki układają się w uchu perfekcyjnie, a izolacja w nich jest fenomenalna. Wyglądem, jak i wygodą przypominają słuchawki customowe, wykonane z odlewu uszu. Waga słuchawek również jest imponująca bo jest to tylko 5 gram na sztukę. Błyszczące wykończenie, w moim wypadku w kolorze zielonym, zwraca na siebie uwagę i sprawia bardzo dobre wrażenie. Tulejka jest wykonana z metalu, odpowiedniej długości, nie za krótka i nie za długa, a przy tym bardzo elegancka z wyglądu.

15

Tipsy leżą na niej idealnie, przez rowek, który został odpowiednio zaznaczony. Słuchawki leżą w uchu świetnie, a niska waga pomaga w tym żeby nie odczuwać ich w najmniejszym stopniu, pomijając oczywiście delikatne ciśnienie akustyczne, które towarzyszy słuchawkom dokanałowym. Tipsy silikonowe dołączone do zestawu tak jak już wspomniałem są bardzo wygodne i dobrze izolują, będąc zupełnie odmienne wizualnie i jakościowo od dostarczanych fabrycznie zazwyczaj tipsów. Z aspektu budowy słuchawek mamy diodę powiadomień na każdej ze słuchawek, która jest zupełnie niewidoczna na obudowie, gdy jest nieaktywna.

12

Parowanie przebiega bez najmniejszych problemów – jedna ze słuchawek łączy się ze źródłem, by później sparować się z drugą. Transmisja odbywa się za pomocą protokołu Bluetooth 5.0, a najlepszym obsługiwanym kodekiem jest AAC – niestety aptX nie uświadczymy, ale ten obecny naprawdę daje radę. MTW100, które są wielokrotnie droższe i mają sięgać wyższego poziomu też korzystają z tego kodeka, nie posiadając w obsłudze aptX, a Z1 na tym kodeku grają… wyraźnie lepiej. Sterowanie dotykowe jest intuicyjne i bardzo czułe oraz precyzyjne, działa tylko w obrębie konkretnego elementu słuchawek, więc przy zakładaniu i ściąganiu raczej nie będziemy przypadkowo wykonywać niepotrzebnych gestów. Największą wadą słuchawek KZ Z1 jest wbudowana w nie bateria. To wręcz niewiarygodne, niestety w negatywny sposób, że wytrzymują one na jednym ładowaniu tylko 2 godziny! Nigdy nie spotkałem się ze słuchawkami, które grają tak krótko. Dla mnie to żaden problem, bo moje „sesje muzyczne” nie trwają jednorazowo aż tyle, ale dla niektórych osób, które lubią bez ładowania poświęcić temu trochę więcej niż 2 godziny będzie to problem priorytetowy, nie do przeskoczenia. To największa wada tych słuchawek, ponieważ całościowo są bardzo udanym modelem i gdyby bateria była większa to mógłby to być sprzedażowy hit. W tym wypadku wiele osób zrezygnuje lub zastanowi się przed zakupem Z1. Trudno się jednak dziwić takiemu wynikowi kiedy mamy potwornie mocny i zapewne przy tym prądożerny układ dźwiękowy w słuchawce, której bateria ma pojemność tylko 30 mAh.


Specyfikacja techniczna

5

  • Materiał wykonania: błyszczący plastik
  • Przetwornik: 10 mm dynamiczny z podwójnym magnesem „XUN”
  • Pojemność baterii pojedynczej słuchawki: 30 mAh
  • Pojemność baterii etui: 400 mAh
  • Czas odtwarzania na jednym ładowaniu: 2 h
  • Czas ładowania słuchawek: 1 h
  • Ilość ładowań z etui: 7
  • Całkowity czas odtwarzania z baterią z etui: 14 h
  • Technologia transmisji: Bluetooth 5.0
  • Obsługiwane kodeki: AAC
  • Zasięg Bluetooth: 20 m
  • Sterowanie dotykowe: TAK
  • Wbudowany mikrofon: TAK
  • Redukcja szumów: TAK
  • Wodoodporność: B/D
  • Czułość: 115 dB
  • Pasmo przenoszenia: 20-20 kHz
  • Waga pojedynczej słuchawki: 5 g
  • Waga etui z funkcją ładowania: 50 g
  • Interfejs etui: micro USB

Dźwięk

Niskie tony naprawdę zaskakują, szczególnie patrząc z perspektywy słuchawek bezprzewodowych. Dół jest bardzo solidnie dociążony, głęboko i potężnie wybrzmiewa. Jest to bardzo efektowne strojenie, gdzie podstawa basowa jest tu priorytetem i potęguje wrażenia rozrywkowe. Zarówno subbas, jak i midbas są obecne, w ilości dla basolubów, ale jednak nie przysłaniają innych pasm i nie przytłaczają. Przetwornik dynamiczny reaguje bardzo szybko, wygasa i wzbudza się z nieopisaną energią, wibruje w uchu niczym subwoofer, jednak bez niepożądanych efektów, świstów powietrza czy zniekształceń. Tekstura basu jest zróżnicowana, niemonotonna i odwzorowuje każde pasmo niskich tonów bezbłędnie, bez „tekturowych” nalotów czy braków, jest świetnie wypełniony i ma odpowiednie „mięso”. Hasła reklamowe nie są tylko marketingową papką, a faktem i ten „turbodoładowany” XUN naprawdę daje radę!

Średnica jest pełna, bogata w detale i szczegółowa. Wsłuchując się mocno można dostrzec delikatne, naprawdę bardzo skromne wycofanie względem basu. Generalnie jednak średnica jest tuż przed nami, rozległa na boki, szeroka, w żadnym wypadku nie jest zwężona. Wokale są bardzo naturalne i przejrzyste, czyste i przyjemne dla ucha. Lokalizacja tychże następuje na lewo i prawo pod kątem 90 stopni i płynnie rozchodzi się od środka na pozostałą część sceny, która również jest soczyście napowietrzona.

Wysokie tony lekkie i zwiewne, zestrojone na bezproblemowe wybrzmiewanie bez żadnych szelestów, pisków, szmerów czy innych niepokojących w odbiorze zniekształceń. Gładkie, bez absolutnie najmniejszych sybilantów, bardzo bezpieczne, mimo, że słuchawki są strojone na rozrywkowe. Ich ilość jest wystarczająca do odbioru wszelkich szczegółów, ale wysokie nie są przy tym natarczywe. Oddawanie niuansów więc odbywa się w spokojny i naturalny sposób.

Scena powala na kolana, jest super napowietrzona, szeroka, ma wiele planów, z odpowiednimi przejściami i wygaszaniem w oddali. Instrumenty mają duże pole manewru, jest to wszystko bardzo spójnie ułożone, zwiewne. Poszczególne dociążone dźwięki pojawiają się na scenie i rozpływają w miękkiej mgiełce by dać za moment miejsce na kolejne. Słyszalne naturalne i niezniekształcone echo daje odczucia większej przestrzeni niż zazwyczaj, co dla mnie jest miłe dla ucha i wydaje mi się prawdopodobne, że pochodzi ze specjalnie zaprojektowanej komory akustycznej na przetworniku. Separacja instrumentów jest na bardzo dobrym poziomie, nie odczujemy tutaj zlewania się wszystkiego w jedną masę, nawet pomimo rozrywkowego strojenia. Poszczególne elementy składowe utworu można bez problemu rozdzielić i wskazać ich lokalizację, a nawet przemieszczanie jeśli takie występuje. To wszystko przy akompaniamencie basowego pomruku z przetwornika, który jest jakoby osobnym i wyodrębnionym pasmem spośród reszty, która rześko i dokładnie odwzorowuje wokale, instrumenty oraz inne dźwięki płynące z muzyki.

Charakterystyka bardzo wyrównana i ułożona względem poszczególnych pasm. Jest to bezkompromisowe strojenie pod muzykę rozrywkową, bardzo przyjemne dla ucha. Bas jest motywem przewodnim, jednak średnica nie została wycofana, dzięki czemu możemy cieszyć się z detali i „serca” muzyki bez żadnych ubytków. Scena jest imponująco szeroka i napowietrzona, a wysokie tony oddane z dużą dozą lekkości i odpowiednim kompromisem pomiędzy ilością, a brzmieniem bo nie zabraknie ich nam, a jednak delikatnie wybrzmiewają żeby nie dostarczyć w żadnym wypadku sybilantów. Są to najlepiej zestrojone dokanałowe bezprzewodówki jakie dane mi było słuchać do tej pory, a ich cena przy tym co potrafią – powala. Bez trudu położyły na łopatki dźwiękowo moje Shanling MTW100, z czego jestem turbo-niezadowolony. Słuchawki są przy tym naprawdę PIEKIELNIE głośne i mają bardzo mocny wzmacniacz. Porównując skalę głośności na Xduoo X3 II to MTW100 grały na 100% i mogłyby głośniej bo jest trochę za cicho, a Z1… grają na 40% głośności i jest to zupełnie wystarczające, pełne wrażeń granie. Połowiczna głośność w przypadku tego zestawu jest absolutnym maksimum, akceptowalnym przez krótki okres czasu ze względu na ilość decybeli. Należy zatem bardzo, ale to bardzo uważać na poziom głośności źródła, zanim włączymy muzykę, bo można zrobić sobie krzywdę! Przy wyższych poziomach nie dostrzeżemy absolutnie żadnych zniekształceń. Te słuchawki są jedynymi z nielicznych kiedy po włożeniu ich po raz pierwszy do uszu nie miałem ani chwili „przestrajania się” mózgu do nowego brzmienia. Zgrały się idealnie z oczekiwaniami płynącymi z głowy, gdzie zazwyczaj naturalnym objawem jest odczekanie chwilę na przestawienie się na nową charakterystykę. Tutaj było to tak naturalne, że nie ukrywam zaskoczenia.


Porównania

KZ Z1 vs Shanling MTW100 (BA): Bez wątpienia obie pary stoją po zupełnie innej stronie mocy. Z1 to bardzo energetyczne brzmienie, mocny dół, świetny wykop na basie, szeroka scena z fajnym środkiem i nienachalnymi, gładkimi wysokimi tonami. MTW100 w wersji armaturowej są przy nich anemiczne, wycofane i grają jakby były przytłumione. Bas w Shanling’ach jest techniczny, choć jak na typową armaturę Knowles’a ma charakter bardziej przetwornika dynamicznego i jest miękki oraz głęboki, tylko ta ilość basu się nie zgadza. Choć MTW100 złe nie są i grają naprawdę dobrze to Z1 to jednak inna liga, o wiele więcej płaszczyzn dźwiękowych, dynamiki, mocy. Wokale, co mnie zdziwiło, w MTW100 względem Z1 są wycofane bardziej oraz mają na sobie tą niezbyt przejrzystą mgiełkę, są ponadto cieplejsze. Instrumenty za to w brzmieniu Shanling są wybite na pierwszy plan, będąc jeszcze tuż przed basem. Wokale w MTW100 są trochę nienaturalne i szeleszczące, delikatnie irytujące gdy porówna się je z czymś co ma normalną górę. Samo brzmienie w Z1 jest przyjemniejsze, gładsze, równiejsze, pełniejsze i o dziwo bardziej detaliczne, a sama kontrola dźwięku jest lepsza. MTW100 są bardziej krzykliwe, ale ich charakterystyka jest bardziej liniowa i mocno wyrównana, poza tymi wokalami, które słychać z zupełnie innego miejsca niż w Z1, gdzie są podane jak na tacy. Pod względem komfortu oba modele prezentują się bardzo podobnie, mają nawet podobny kształt kopułek i umiejscawia się je w taki sam sposób. Nieszczęsna bateria w Z1 nie jest trudną rzeczą do poprawienia, zatem w MTW100 mamy o niebo lepsze zasilanie w ogniwo, ale znowu moc, która płynie do przetworników jest ograniczona i niektórym może zabraknąć głośności, tak jak mi.


Podsumowanie

KZ Z1 zaskakują. Zarówno negatywnie, jak i pozytywnie. Z jednej strony mamy fenomenalny dźwięk, przez który bez problemu mogłyby konkurować z wieloma modelami droższymi wielokrotnie od siebie. Są świetnie wykonane, mają bardzo niską wagę, a przez ten aspekt i wyprofilowanie słuchawek – komfort noszenia na bardzo wysokim poziomie. Brak problemów z komunikacją, łatwość parowania, kodeki AAC. Z drugiej strony kto wypuszcza do produkcji słuchawki bezprzewodowe, które potrafią utrzymać się na baterii tylko 2 godziny?! Bez najmniejszego mrugnięcia okiem poleciłbym je każdemu, ale mającemu świadomość tej największej wady urządzenia. Jeśli jesteś w stanie zaakceptować wspomniane 2 godziny i lubujesz się rozrywkową, acz dosyć równą charakterystyką, z pełnym i mocnym basem – te słuchawki są pozycją obowiązkową w Twojej kolekcji. Jeśli nie… może KZ wypuści model Z1 v2 z większą baterią? Sam bym sobie tego życzył bo Z1 mam już dwie pary – te z recenzji zabiera mi dziewczyna właśnie teraz, a ja zamówiłem sobie już drugie, czarne. Chociaż V2 z tą dwójką w nazwie.. może jednak Z1 w wersji Battery Improved? 😉


Słuchawki KZ Z1 możecie zakupić w zaprzyjaźnionym sklepie AK Audio Store z moim kuponem rabatowym „RYAN”.

Dostępne kolory: czarny, zielony

Link do aukcji ze słuchawkami: LINK 1LINK 2

Cena regularna: 33$             Cena z kuponem: 28$


1. Wchodzimy na aukcję, wybieramy co chcemy kupić i klikamy „Buy”.

2. Wybieramy metodę płatności np. Przelewy24/PayU, klikamy „+Leave message” zaraz pod produktem i wpisujemy notką do sprzedawcy nasz kod rabatowy (RYAN), po czym zamawiamy klikając „Place order”. W tym miejscu zanim klikniemy „Place order” można jeszcze ewentualnie użyć kuponów po prawej stronie – Select Coupon oraz Aliexpress Coupon.

3. Teraz po prostu zamykamy okno płatności (kartę z payu/przelewy24). Sprawi to, że nie opłacimy zamówienia od razu.

4. W tym momencie mamy zamówienie w „My orders” na Aliexpress, które nie zostało opłacone.

5. Czekamy na zmianę ceny przez sprzedawcę (robi to manualnie, zazwyczaj jest to wykonane na drugi dzień z samego rana – inna strefa czasowa) i wtedy dopiero opłacamy zamówienie klikając na „Pay now” przy produkcie w „My orders”.